|
1. Kasperczak jako kozioł ofiarny/winowajca czwartkowych żenad to pomyłka. Wolno biegali? A ilu z nich było na obozie przygotowawczym w Zakopanem? Nie umieli odebrać piłki, kryć? Ilu z nich grało na pozycjach w defensywie wcześniej? Źle dobrano skład - nawet wkomponowując weń te wielkie wzmocnienia Basałaja?
2. Skamlanie za Petrescu to wariatkowo. Chociaż - teraz, nawet niedoświadczony, zdziałałby więcej niż za pierwszym razem. Miałby do dyspozycji sam szrot, który jedyne, co w piłce może osiągnąć, to tylko zabiegając przeciwnika.
3. Simeone - może i wypali. To maks, który możemy ściągnąć. Tylko... no właśnie, czy on będzie chciał do nas przyjść? Drużyna jest niezgrana, większość zawodników nieprzygotowana fizycznie, nie ma czasu, by uczyć własnej koncepcji taktycznej.
4. Z Polski - tylko Janas, ale jako strażak, a nie pomysł na stałe.
|