Wyświetl pojedynczy post
RAF
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#249
Stary 06.08.2010, 22:53
raindog napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam, ale te ciągłe Dany i użalania się sprawiły, że źle sobie pewne rzeczy przeczytałem. Tak, czy inaczej w większości podzielam Twoje zdanie, aczkolwiek myślę, że na Kulawika jest jeszcze za wcześnie. Na początku sprowadźmy kogoś spoza Polski.

A co do postu powyżej (prober), też mi się już z tego wszystkiego chce śmiać. Jakie hard work? Jak się piłkarzy zamęczy, to nie będą nigdy lepiej grali - nie dość, że będą marni fizycznie, to jeszcze psychicznie będzie beznadziejnie. Psychika tymczasem w dużej mierze wpływa na fizjologię. Ja np. mam takie wrażenie, że Dan rzeczywiście dawał naszym zbyt duży wycisk, a w Rumunii, nabrawszy trochę doświadczenia spuścił z tonu. Co nie znaczy, że tam wymagania względem piłkarzy nie były większe, niż są teraz u nas.

Z czego Ci sie chce smiac? Z tego ze klub z Azerbejdzanu przy nas wyglada jak Ferrari przy maluchu? Z tego ze swiezy, wypoczety i wprowadzony po przerwie Brozek przegrywa bieg do pilki z podmeczonym, grajacym caly mecz w upale Azerem? Czy moze smiejesz sie z tego ze przygotowany przez Dana zespol zabiegal w dogrywce ZAWSZE PRZYZWOICIE PRZYGOTOWANYCH kondycyjnie Grekow? Skoro treningi ciezsze maja Niemcy, Anglicy itd. to ja jestem za tym zeby stopniowo wprowadzac je i u nas. Wprowdzic trenera ktory pokaze tym naszym gwiazdom jak trenuja zawodowcy (Kaluzny po odejsciu z Wisly powiedzial ze po pierwszym treningu w Niemczesch szedl do hotelu na kolanach - to byly odczucia twardego zawodnika ktory trenowal z najbardziej wymagajacym wtedy polskim trenerem Smuda) a kibice powinni jasno powiedziec tym "panienkom" ze nie bedzie tym razem zgody na zwalnianie czlowieka ktory chce wprowadzic choc troche profesjonalizmu do polskiej pilki noznej. Duza ilosc obcokrajowcow daje nadzieje ze sprowadzenie zagranicznego szkoleniowca skonczy sie inaczej niz za Petrescu.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....