prober napisał(a):

Wisła przegrała w ciągu ostatnich 14 miesięcy absolutnie wszystko co najcenniejsze, choć i tak jest wciąż czołową siłą piłkarską w Polsce, z potencjałem wywalczenia MP i sukcesu w pucharach 2011/12. Rozumiem rozczarowanie, ale... niektórzy oszaleli! W kółko przewijają się tylko hardwork, dyscyplina, zero tolerancji, zero litości, twardy rygor.
Ludzie, to jest piłka nożna, a nie koszary wojskowe i utrzymywanie w ryzach typów z Parszywej Dwunastki. Sukces to nie jest zbiór trzech złotych zasad. Ambicja, zaangażowanie na boisku, dokładne podania, wysoka forma i dobra gra - wszystko to nie jest w prostej linii skutek zasiadania na ławce terminatora, który motywuje zawodników wizją zrobienia horroru w szatni w przypadku niepowodzenia...
|
Jak Liczka przychodził do klubu, to mówił, że chce zrobić profesjonalny klub, gdzie piłkarze mają być w pracy przez 8h. Tak mi to siedzi w pamięci do dzisiaj. Popatrz sobie, jak wyglądały ostatnio treningi. Był jeden dziennie o 9:30, potem jakaś siłownia i można iść do domu, albo do galerii. Coś mi się wydaje, że w ten sposób, to my Europy nie zawojujemy. Dlatego potrzebny jest trener, który wpoi co poniektórym "hard work". Problem siedzi w tym, że może to być syzyfowa praca. Potrzebny będzie ktoś, kto dotrze do móżdżków piłkarzy i powie im, że tylko pracą będą mogli cokolwiek zwojować. Wydaje mi się, że Cupiał nauczony, że wywalenie Petrescu to błąd, następnym razem, jak piłkarze przyjdą na skargę, to powie im, żeby zamknęli drzwi z drugiej strony.