|
Nie ważne skąd , nie ważne kto. Byle nie Polak , bo w Polsce prawdziwych fachowców z jajami nie ma.
Może to być eskimos lub obywatel Nowej Zelandii byle udowodnił naszym przepłaconym frajerom (sorry , ale taka jest prawda) ile potu kosztuje prawdziwe zawodowstwo i i pensja 50 tys. miesięcznie.
Niech człapią ze zmęczenia wracając z treningu do domu , niech płaczą że im źle , źe mięśnie , że ścięgna ,że boli , że trener be. Nie interesuje mnie to . Mają rzygać ze zmęczenia tak jak my rzygamy oglądając padakę którą prezentują od kilku sezonów. Jak któryś uzna że się nie nadaje to żegnamy bez żalu i niech się zajmie szachami lub snookerem.
Gra w Wiśle to ma być zaszczyt a nie fucha.
|