Wizard napisał(a):

|
Widzę tylko jedną opcję - trener z zagranicy, tylko i wyłącznie. Nie ma polskiego trenera, który by udźwignął te gwiazdki. I nie trener na zasadzie 'fajny kumpel', tylko wymagający od siebie i od piłkarzy, z twardą ręką.
|
Ja apeluje aby skonczyc nazywanie naszych pilkokopow gwiazdami, gwiazdkami itp. Ludzie ktokolwiek o nich tak mowi robi im krzywde wieksza niz sie moze wydawac. Jako przyklad mozna Peszke podac ta "gwiazda, nadzieja polskiej pilki, reprezentant kraju, pilkarz o ktorego bily sie zagraniczne mocne kluby" o malo nie pobil dziennikarza gdy ten zazucil mu slaba gre.
Te "gwiazdy" karmione bzdurnymi artykulami w gazetach, uwielbieniem kibicow sa potem zdziwione ze byle azerski pilkarz nie kladzie sie na boisku i nie blaga o lagodne traktowanie a co gorsza osmiela sie przekroczyc polowe boiska nie pytajac o zgode.
W przyszlym roku moge sie zalozyc kazdy klub po wylosowaniu druzyny z Polski odetchnie z ulga bo przeciez moglo byc gorzej np. mistrz Azerbejdzanu. Taka jest prawda i nasze obrazanie sie na klub nic tu nie da. Jako kibice mozemy tylko jedno wesprzec klub (nie pilkarzy) oraz nowego trenera bo nizej juz sie upasc nie da.
Osobiscie chcialbym trenera z zagranicy ktory dostanie pozwolenie na zatrudnienie calego sztabu szkoleniowego, od masazysty poprzez asystentow do trenerow przygotowania fizycznego. Kogos kto dostanie dwa lata na przebudowe tego wysztkiego nawet kosztem wynikow w pierwszym sezonie oraz pozegnania kilku (wszystkich) pilkokopow. Mam nadzieje ze ten nowy trener po wejsciu do szatni powie (parafrazujac Maleckiego) "Kim wy k***** smiecie jestescie zeby sie pilkarzami nazywac". Moze w ten sposob do kilku bedzie mozna dotrzec a reszte szybko pozegnac.