|
Panie Kasperczak, dlaczego nasi obrońcy jak mieli piłkę, lub piłka była z 5 metrów od nich, zachowywali sie jakby mieli za sekundę conajmniej wsadzić sobie granat w dupę?
Mecz przypominał gierkę na orliku, dobry wyluzowany zespół na jakichś osłów. I to my byliśmy tymi frajerami, z którymi gra się piętkami i przeciwnikowi zakłada siatki.
Nie mamy plamy na honorze, mamy wylane morze żenady i rozpaczy na całą Polskę.
p.s. A może to była zemsta Kasperczaka? Z wszystkich testowanych, zakontraktował najgorszych, wystawił specjalnie źle skład, i teraz sie cieszy z oddali...
p.s.2. nieno fanaberie, ale nie można tak Wisły bezcześcić!!!!
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|