Wyświetl pojedynczy post
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9707
Stary 06.08.2010, 10:03
St@chu napisał(a):Wyświetl post
Pani Gilowska już dawno zatraciła jakikolwiek realny kontakt z rzeczywistością.

Rząd Kaczyńskiego podał się do dymisji 5 listopada 2007.

Siłą rzeczy nowo wybrany rząd przyjmował w 2008 roku budżet przygotowany przez poprzedników... Także odwoływanie się do tego roku jest jak trafianie kulą w płot. Co się działo w 2009 roku chyba nikomu mówić nie trzeba.

Twierdzenie, że rząd miał wtedy większe dochody, a zapominanie o ówczesnej wielkości wzrostu PKB świadczy hmmm.. o niekometencji? raczej o populizmie...

Najlepszym momentem na tak przekrojowe i strukturalne reformy finansów publicznych, jakie są Polsce potrzebne, jest, i nic tego nie zmieni, faza wzrostowa cyklu koniunkturalnego...

Przy okazji pani Gilowska mówi o zmniejszaniu wydatków, a kto zablokował pomostówki? Ja wiem, że to jest zaledwie kropla (choć spora kropla) w morzu potrzeb, ale gdyby nie ta reforma już dawno byśmy popłynęli...

Co rząd PiS zrobił, żeby przeciwdziałać długowi publicznemu...? Pytam i jakoś nie mogę się doprosić odpowiedzi...

Podatki można zmniejszać, ale nie można zapominać, że tak wysokie podatki w naszym kraju i w całej Europie są skutkiem mocno rozwiniętej opieki socjalnej państwa nad obywatelem. Jeśli więc zmniejszamy podatki powinniśmy także zmniejszyć to nazbyt rozdęte pseudo państwo dobrobytu...
Nie odwracaj kota ogonem - Gilowska mówi wyraźnie, pieniędzy po okresie jej władania budżetem było więcej, niż w 2007 roku, kiedy ona wykonywała budżet.

PO miała odpowiednio 30 i 44 mld zł więcej w 2008 i 2009 r.

Jeśli zarzucasz Gilowskiej, że nic nie zrobiła (mimo że robiła, dążyła do budżetu zadaniowego, który byłby przygotowany gdyby była dalej MF, ale mógł to kontynuować jej następca), to jak wiele musisz zarzucić Rostowskiemu, skoro miał jeszcze lepszą sytuację niż Gilowska.

Chyba to jest dość jasne.

ps. co zrobił żeby przeciwdziałać długowi ? No cóż, zmniejszył deficyt w najlepszym okresie do 15 mld zł, to był najlepszy wynik chyba od 89 roku. (teraz będzie ponad 50 mld)

ps. 2 - ja się zgadzam co do wydatków socjalnych, ale zapewniam Cię - Gilowska ma 100% racji, mówiąc że najważniejsze jest "wprowadzenie zasad budżetu zadaniowego, zlikwidowanie zbędnych dyrekcji, agencji, funduszy oraz "zmiana reguł funkcjonowania państwa". "

Bo w wielu instytucjach jest bardzo dużo pieniędzy, które są marnotrawione, bo zarządzają nimi osoby mające kwalifikacje podobne do kwalifikacji naszych polityków czy dziennikarzy. Czyli żadne albo niewielkie. Tylko że działania podejmowane w tym kierunku są znacznie mniej widowiskowe, niż "cięcie socjalu".
Ostatnio edytowane przez Sędzia : 06.08.2010 o godz. 10:09.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa