WiślakMyślenice napisał(a):

Lubieć? Szanować? Słuchać?
ON MA BYĆ NA TRENINGACH DLA NICH NAJGORSZYM S****YSYNEM, MAJĄ SIĘ GO TAK BAĆ ŻE WOLELIBY ZAMIAST NIEGO DIABŁA !!!
Szacunek powinni mieć do każdej osoby na świecie. To świadczy o ich (nie)wychowaniu.
I robią ****a wielką łaskę jak go będą słuchać. Do ****y nędzy, czy Ciebie czasem nie pojebało? Po tylu wpadkach chcesz im podpasować gościa który będzie ich głaskał?
Atmosferę powinni budować oni DOBRYMI WYNIKAMI. Bez tego nie ma atmosfery, do ego dochodzi wzajemne obwinianie się, kłótnie.
I tu wraca trener, który jest JESZCZE GORSZYM S****IELEM od nich, daje po ryju czy cokolwiek innego i ****eczki siedzą cicho.
Warunek jest jeden - bez względu na wyniki trener (nazwijmy go Hard Work) zostaje, nawet jak ****eczki będą się czołgać do drzwi Cupiała w TF albo do Basałaja i błagać o wyjebanie go, a ****eczka która się ośmieli na taką zniewagę ma do wyboru - zostanie we Wiśle i zapierdalanie, albo wypierdalaj z klubu.
Nie tylko Cupial musi się wywiązywać z kontraktu, te ****y też.
|
Ciebie chyba jeszcze trzymają procenty z wczorajszego dnia. Piłkarze mają szanować trenera, a trener zawodników. Na tym polega atmosfera w drużynie. Piłkarze mają czuć, że trener daje im wsparcie. Oczywiście zgadzam się z tobą, że Wiśle przydałby się trener, który potrafi być skur***ynem, który potrafi naprawdę zmobilizować, który nauczy ich, że na pozycje na boisku trzeba sobie wypracować, a nie stać w miejscu.
Nawet z najlepszego niewolnika nie ma pracownika.
Co do bramek, które niby zawalił Milan:
na 1-0: piłka po wrzutce odchodziła od bramki, odbiła się od ziemi dość daleko od bramki dlatego wyjście mogło być bardzo ryzykowne i np. Jovanić mógłby się minąć z piłką...
na 2-0: powiedzmy sobie szczerze, że gdyby Kowalski chociaż odbiłby się od ziemi, to spokojnie wybiłby tą piłkę...