dj_ibutti napisał(a):

Ciekawe gdzie teraz wszyscy Ci, co wyśmiewali Kempesa za krytykę Kasperczaka. Macie teraz przed oczyma warsztat tego "szkoleniowca". Od zawsze mówiłem, że sukcesy w PUefa były pokłosiem pracy Smudy i będę się tego trzymał. Kasperczak tylko im zluzował treningi, przyszła forma i świeżość. Przestawił jednego czy dwóch piłkarzy, a że wykonawców miał niezgorszych to grali. Pomijam fakt, olbrzymiej ilości szczęscia w tamtych meczach. Ciekawe co by było gdyby nie nasza trawa na R22 i Adriano, który o nią wyrżnął
Czas Kasperczaka minał już dawno. Człowiek zaliczył tyle kompromitacji i porażek, że nie wiem czy można to wszystko tłumaczyć pechem/przypadkiem itp.
Oby mnie obudziła informacja, że prosto z lotniska pojechał do klubu zabrać swoje rzeczy...
|
Co ty za brednie wypisujesz. Może jesteś młody i nie pamiętasz tego okresu, ja natomiast doskonale wiem jak się wtedy ta "praca" Smudy skończyła. Otóż Fraz wymyślił sobie że Wisła powinna grać bardzo ofensywnie i że musi przejść na system gry 3-5-2 bądź 3-4-3, sprowadził sobie wtedy do drużyny alkoholika Sypniewskiego. Skończyło się to tym że rozbiła nas Polonia Warszawa, a w następnej kolejce przegraliśmy jeszcze z Legią.
Oprócz błędów taktycznych, żonglowania składem, trzeba jeszcze wspomnieć o nieumiejętności dostrzeżenia potencjału i optymalnej pozycji dla niektórych zawodników u Smudy. Kalu Uche, który został sprowadzony przez Basałaja bez żadnych testów Smudzie się nie podobał, nie zobaczył w nim żadnego talentu do gry ofensywnej i widział go na prawej obronie. Dopiero Kasperczak odkrył możliwości drzemiące w Uche. Cantoro grał u Smudy w ataku, Kasperczak zrobił z niego najlepszego DM w lidze. Szymkowiak grywał czasami u Smudy na prawej pomocy, Kasperczak zrobił z niego najlepszego rozgrywającego w lidze. Dodatkowo oprócz Cantoro, pijaka Sypniewskiego i Trabalika Smuda nikogo więcej nie sprowadził do Wisły tak więc idąc twoim tokiem rozumowania to Nawałka stworzył zespół Smudzie.
Tak więc jak masz wypisywać takie dyrdymały, że to Smuda stworzył drużynę Kasperczakowi, to lepiej nie pisz w ogóle.