przed meczem realnie stawialem na 3:0 dla Azerow ale nie chcialem krakac
mialem nieprzyjemnosc ogladac pierwsza polowe i potem modlilem sie zeby skonczylo sie tylko 3:0,
a teraz wracam i patrze tylko 3:2 - wiecie jak sie czuje
normalnie kamien z serca prawie jakbysmy awansowali dalej

to ladny i honorowy rezultat
