|
Ile razy można naiwnie twierdzić że przegraliśmy z powodu braku ambicji i walki u kopaczy? Oni poprostu sa tacy słabi, słabi pod względem wydolnościowym (gra bez piłki, gdzie każdy stoi a biegnie tylko ten kto ma piłkę przy nodze) to nie wina braku walki i ambicji tylko brak umiejętności i nawyku do biegania. Całe życie trenowali na pół gwizdka i teraz nagle ta walka nie zniweluje umiejętności. Przecież Azerzy też walczyli ale mieli też podstawy techniczno-taktyczne (choć jak na europe to dość słabe ale jednak wystarczające na nas).
Generalnie to mnie ta przegrana nawet nie ruszyła, bo spodziewałem się zwycięstwa Azerów dwa zero. Żałuje tylko że przy 3-0 Azerzy zaczeli grać pod publiczke (siatki, piętki) i nie wbili jeszcze z dwóch bramek.
Tego dwumeczu absolutnie nie lokuje na tej samej pułce razem z Levadią, Valarengą czy Dinamem Tibilisi. W tamtych meczach byliśmy jeszcze piłkarsko lepsi. Ten mecz ląduje u mnie razem z meczami z Victorią Guimares, gdzie byliśmy absolutnie słabsi w każdym elemencie gry od przeciwnika. Gdzie przeciwnik był poprostu lepszy od nas o klasę.
|