3 dni temu napisałem tak:
MatMario napisał(a):

Szanse oceniam na mniejsze niż miało PAO w meczu rewanżowym z nami, a cudu potrzebujemy podobnego do tego z Saragossa.
Może to defetyzm, a może doświadczenie życiowe. Nie wiem.
Pogoda tam na miejscu to będzie koszmar. Żeby oni nie usneli biegając to radzę wlać w siebie kilka litrów Redbulla.
W pucharach czy nawet w lidze nie przypominam sobie kiedy Wisła podniosła takie wyzwanie. Ostatni taki mecz to chyba o grupę LE w grecji i strzał Nikoli. Lata świetlne.
|
Cudu nie było. Tak niezgraną obronę na takim strzeblu rozgrywek to zanotowałem ostatnio rok temu w Sosnowcu.
To jest dramat. Organizacyjnie to Wisła Kraków ma 3 miesiące. Niekompetencja w naszym klubie to materiał na grubą ksiązkę. Rok pracy klubu oparty na 3 osobach teraz daje efekty.
Przyjdzie trener i na czym on wytrenuje te nasz gwiazdy? Gdzie jest boisko treningowe? Mam nadzieję że Basałaj ruszy z tematem jak o tym mówił.
Boisko jest wypadkową wielu czynników, które zaniedywane w Wiśle były od 2005 roku jak nie wcześniej. Z klubu profesjonalnego, jako tako zarządzanego zmieniliśmy się w parodię na peryferiach piłkarskiej europy.
Tu trzeba pracy u podstaw jak kolwiek komicznei to brzmi. Zmiany myślenia i podejścia.
Rozjechała nas drużyna która opracowała jeden schemat. Daj i idź na pełnym gazie. Jeden schemat i całą polską ligę można rozjeżdżać.