http://www.tekstowo.pl/piosenka,the_doors,the_end.html
This is the end...
Nasza obrona pokazała pełną klasę już w meczach Pucharu Polski z Lechią Gdańsk, gdy zagraliśmy bez Alvareza, Marcelo i Głowackiego. Szkoda że tamta porażka nie nauczyła nic naszych działaczy. No cóż, czujemy się tak samo jak sympatycy Rosenborga Trondheim, gdy ci w tamtym sezonie odpadli z Karabachem Agdam. Przybiło mnie odpadnięcie w 2003 roku z Valarengą Oslo, zszokowała porażka z Dinamem Tibilisi, załamała przegrana w Atenach, a po Levadii pierwszy raz poleciały mi łzy. To było apogeum mojego żalu i smutku z powodu blamażu ukochanego klubu w Europie. Teraz nie zrobiła na mnie dużego wrażenia ta porażka z Azerami. W niedziele jak co mecz będę bacznie śledził wynik Wisły. Tym razem z Arką zaczynamy sezon w ekstraklasie. Z klubem jest się na dobre i na złe. Wiem, że to banał, ale widzę, że nie do wszystkich ta sentencja przemawia, bo co niektórzy piszą, że być kibicem Wisły to wstyd! Uważam to za skandaliczne zachowanie! A mecz skomentuje tak jak ten na Suchych Stawach tydzień temu: Takie życie...