|
A ja cieszę się, że nasi piłkarze mogli sprawić tyle radości Azerom... kraj biedny, pogrążony w ruinie po wojnie, naprawdę zasłużył na takie chwile... dzisiejszy dzień będzie dla nich nadzieją i wleje w ich serca wiarę na lepsze jutro...
ps. nie jest to ironia, bo na chłodno kalkulując, gdzie niby mielibyśmy grać w IV rundzie kwalifikacji,a nie daj Boże w fazie grupowej?
znów w pełni wiary oglądalibysmy mecze ekstrakasy, by w ostatniej kolejce 29.05.2011 przegrać z Polonią Warszawa u "siebie" na Suchych Stawach z racji dobudowy klatek na trybunę D?
i jeszcze, by się okazało, że nasz genialny Henio Kasperek postawił wystawić na środek obrony braci Brożków z racji bliźniaczej więzi krwi. no bo kto lepiej się zrozumie jak nie bracia bliźniaki? a wiadomo, że na stoperze tylko pełne zrozumienie daje spokój w grze!
|