Kompromitacja kompromitacją, ale prawda jest taka, że jak my rok temu odpadaliśmy z Levadia Stalin, Karabach remisował 0-0 z Twente, późniejszym mistrzem Holandii. O czym komentatorzy wspominali. Od tego czasu my się jeszcze bardziej cofnęliśmy, a azerowie poszli do przodu. Skutki widać.
Panowie, nie ma co płakać. Rok temu odpadliśmy już z pierwszym przeciwnikiem, w tym udało nam się wyeliminować Szawle i odpaść dopiero w 3 rundzie.
Heniu na ławce, 7 transferów, nowy prezes, efekty widoczne gołym okiem!
