Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 05.08.2010, 15:29
Tarann napisał(a):Wyświetl post
Jedna rzecz nas różni i wprowadza problem w komunikacji. Ja nie jestem nastawiony skrajnie negatywnie do Henia. I chociaż tak jak pisałem wyżej nie widzę w nim siły na zmiany które trzeba zrobić, to nie wykluczam, że mogę się w tej ocenie mylić.
Kasperczak to nadal trener który dużo wie i potrafi. I ja mu nie odmawiam uczciwej szansy. Pół roku po swojemu, rozliczone nie tylko za wynik sportowy ( czytaj miejsce w tabeli ) ale także za ogólny raport określający potencjał, braki, możliwości dotyczace kadry ogólnie jak i poszczególnych graczy oraz wizję dalszej przebudowy.
Na podstawie tego kierownictwo musi podjąć decyzję czy jest usatysfakcjonowane czy nie. Nie stawiałbym sprawy że po pól roku definitywnie odchodzi. Zawiesiłbym poprzeczkę wystarczająco wysoko żeby był to poziom rozwoju Wisły i szukałbym następcy ale lczył się z tym że Heniek da radę.

Co do ewentualnego następcy i innej wizji oraz selekcji. Nie widzę powodu żeby dobrze pracujący piłkarz który nie znalazł uznania w oczach Henia (aspekt czysto sportowy) miał odchodzić. Chodzi mi o tych którzy nie wykażą się profesjonalizmem, ambicją, czy wręcz będą jak to bywało w przeszłości bruździli trenerowi.Oni muszą odejśc dla zasady. I zapewniam cię że jeśli np. kimś takim okaże się powiedzmy rozczarowany stratą miejsca w składzie Brożek to Kaziu nie jest lepszą osobą od Henia do rozwiązania tego problemu. Co do Łobo i Małego to nie może być tak jak ty myślisz pierwszy zły drugi cacy. To nie FM.
Jeśli mały fika i mąci w szatni to do mesy bez wzruszeń bo może się okazac że uspokojona szatnia z Łobo to i tak więcej niż rozpi**** z Małym. ( Na takie coś Moskal też jest za krótki )

No i moja ocena ogólna piłkarzy i ich odpowiedzialności. Pomijam pewne plotki które od czasu do czasu się przebiją bo to tylko utwierdza mnie w diagnozie. Sprawa jest dużo prostsza. Obejrzyj ostatni mecz z Azerami i odpowiedz sobie na pytanie od ilu zawodników biegałbyś szybciej walczył bardziej zajadle nawet bez zgrupowań w ciepłych krajach i z sporą szansą że nie dotrwasz nawet do 70 minuty bo Cię zniosą z wyczerpania
No to się nie zrozumieliśmy. Wydawało mi się że zgodziliśmy się co do tego że HK powinien z Wisły odejść. Pytanie było tylko czy teraz czy za pół roku. Jak rozumiem jednak Twój dylemat sprowadza się nie tyle do pytania: kiedy powinien odejść ale czy w ogóle powinien odchodzić? A to jest już zupełnie inna dyskusja.

Nie chciał bym się w nią wdawać w tym momencie aczkoliwek oczywiście mam w tym względzie bardzo jednoznaczą opinię. W tym miejscu chciałbym tylko zwócić uwagę że ocena dokonań HK nie ma nic wspólnego z nastawieniem do niego (osobiście nawet go lubię). Podobnym truizmem jest stwierdzenie że możesz się mylić (nieomylny jest tylko Pan Bóg). Jeśli jednak chciałbyś podejmować decyzje w oparciu o podobne założenia to nie byłbyś w stanie podjąć żadnej decyzji (no bo skąd możesz wiedzieć że nie pomylisz się np: wywalając HK po rundzie jesiennej; a nuż w zimie tak przygotuje zespół że hoho. I tak w kółko).

Wydaje mi się że HK pracował w Wiśle wystarczająco długo (chyba najdłużej spośród trenerów pracujących za ery BC) aby decydenci mogli wyrobić sobie na jego temat zdanie. I absolutnie nie przekonuje mnie pogląd że pół roku może coś w tej ocenie zmienić. A raport jaki HK napisze na temat piłkarzy za pół roku to ja mogę napisać ci już dziś i nie sądzę aby jego treść odbiegała znacząco od tego co Gandalf napisze w grudniu.

Nie piszę że Kaziu jest lepszy w ocenie profesjonalizmu piłkarzy niż HK. Piszę że nie jest gorszy. A jeśli tak to po co na siłe trzymać Gandalfa?
Z tym że Mały jest na chwilę obecną lepszym pilkarzem niż Łobo zgodzić sie chyba powinieneś. Uważam że ewentualnym ustawianiem go (zgodze się że koniecznym) powinien zająć się trener który ma w Wiśle perspektywę pracy conajmniej kilkuletniej.
Zauważ też że wbrew temu co piszesz pomimo tego że Mały bryka HK nie odesłał go do MESY. Zrobił za to coś moim zdaniem bardzo głupiego: poszedł z tym do prasy. Chłop nie radzi sobie z drużyną.

Odpowiadając na Twoje pytanie dotyczące tego od których pilkarzy Wisły byłbym lepszy w meczu z Azerami powiem skromnie i krótko: od żadnego. Natomiast bylbym bardzo ciekaw Twojej samokrytycznej oceny w tym wzgledzie.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 05.08.2010 o godz. 15:48.