orzeu napisał(a):

|
No nie zgodze sie. Lewandowski w tej druzynie byl tym kim Zuraw za czasow meczow z Omonia gdy zostal praktycznie jedynym naapstnikiem bo Frankowski mial jakas kontuzje. Robil cala gre, wracal, dogrywal, bral na siebie ciezar i strzelal gole po indywidualnych akcjach. To samo robil Lewandowski, on stanowil jakies 50% wartosci ofensywnej z calej tej ich czworki Lewandowski-Peszko-Stilic-Kriwiec.
|
Nie twierdze ze Lewandwoski byl slabym graczem, bo to byloby oczywiscie nieprawdziwe, jednakze sukcesy Lewandowskiego braly sie glownie z dobrej gry Peszki, Stilicia czy Bandrowskiego. Forma tych ostatnich w meczach ze Sparta byla katrastrofalna i nie potrafia od paru meczy (nawet z Gornikiem czy Jagiellonia) rozkrecic gry i stwarzac sytuacji. Nie podejmuje sie wskazywania winy tego stanu rzeczy, bo nie moj cyrk i nie moje malpy, ale wspomniani Peszko i Stilic w formie (ktory nawet nie wyszedl w pierwszym skladzie na mecz ze Sparta z powodu wlasnie slabej formy) to inni gracze niz ci, ktorych widzielismy wczoraj czy w zeszlym tygodniu w Pradze. No i nawet Lewandowski w czasie zwych najlepszych dni w ekstraklasie nie byl do konca takim graczem jak Zuraw z dawnych lat. Wydaje mi sie ze bardziej skupial sie na walce w polu karnym i nie wychodzil tak czesto do rozegrania jak Zurawski.