|
Jesli jest jakas roznica miedzy tym co przed rokiem odstawila Wisla z Levadia, a tym co pokazal w tym roku Leszek, to polega ona wylacznie na szczesciu, ktorego braklo Wisle (slupki, poprzeczki), a ktore mialy pyry (udalo im sie jakos strzelic jedynego jak dotad gola w meczach eliminacyjnych). Moze to dlatego, ze jak podkreslali wszyscy w Azerbejdzanie, Inter w pierwszym meczu zagral grubo ponizej swoich mozliwosci. I to tylko zaciemnilo obraz, bo wszystkim sie wydaje, ze jest jakis postep w stosunku do poprzedniego sezonu jesli chodzi o poczynania mistrza. Dla mnie jednak jedyna zauwazalna zmiana na plus, jest gra we wlasnym miescie na wlasnym obiekcie i nic wiecej.
|