|
W mojej opinii Lech ma najlepszego bramkarza i obronę, Legia najlepszą pomoc (o ile sprawdzą się Manu, Cabral, Vrdoljak, a na razie w sparingach grali tak sobie. W ich ocenach było dużo TVN-owskiego pijaru), Wisła ma zdecydowanie najlepszą ofensywę (Brożek, Żuraw, Rios, Boguski, Małecki i nie ma co patrzeć na dramat z Azerami).
Zarówno Kasperczak, jak i Skorża i Zieliński są na chwilę obecną przeciętnymi trenerami i żaden z nich nie powinien trenować czołowego klubu w Polsce. Więc ogólnie w tym zakresie jest remis.
Wisła byłaby faworytem do MP, gdyby sprowadziła 2 klasowych stoperów. Niestety na razie jest jeden Chavez - podobno podpisany, ale jeszcze ostatecznie nie zaklepany. Szanse Wisły mogą jeszcze zmaleć po odpadnięciu z Azerami i zamieszaniu w klubie.
Legia ma najsłabszy atak z czołówki ligi. Uważam, że nr 1 to : Brożek, Żuraw, Rios, Boguski, 2. Smolarek, Sobiech, Gołębiewski, 3. Wichniarek,Tshibamba, Rudnevs, 4. Frankowski, Grosicki, Trytko 5. Chinyama, Mezenga, Szałachowski
Lech ma najbardziej zgraną drużynę, ale może im spaść morale po odpadnięciu z pucharów.
Nie podzielam zachwytów nad obroną Legii, gdyż Mucha w zeszłym sezonie wyjął im ok. 15 - 20 pewnych goli a nie wpuścił żadnego babola. Nam Pawełek zawalił z 5 bramek, a w sumie miał może z 5 genialnych interwencji.
Poza tym zwykły rachunek prawdopodobieństwa mówi, że tym razem bramkarz Legii nie będzie najlepszy w lidze. I nie ma co tu gloryfikować Dowhania, gdyż uważam, że klasa bramkarzy Legii to wypadkowa dobrej selekcji, niezłego trenera i szczęścia do bramkarzy.
Moim zdaniem sprowadzenie Chaveza + drugiego stopera w stylu Clebera sprzed 3 lat = mistrzostwo. No ale nasi działacze robią wszystko, aby liga była ciekawsza ;-)
|