Tez uważam, że niestety nasza tegoroczna przygoda z LE się dzisiaj zakończy. Biorąc pod uwage tamtejsze warunki atmosferyczne i to, że w pierwszym meczu od 80 minuty (poza kilkoma akcjami Małego który był na swierzości) nasi ledwo chodzili na nogach, a Azerowie raz po raz zagrazali naszej bramce. To niestety czarno to widzę.
P.s. Choć mam nadzieję bo śniło mi się dziś, że dostaliśmy 3-0, a podobno sny się nie sprawdzają

Więc może 3-0 dla nas? Ehhh nadzieja matką głupich...ale taki kibica los, że zawsze wierzy choć przesłanek do tego nie ma
