WiślakMyślenice napisał(a):

|
Czyli co? Skorża wróć? Co się takiego zmieniło że z tego boskiego sezonu przegrał w kolejnym z Estończykami? Co zadecydowało, co zaważyło?
|
Skorża to młody trener, popełnił błąd, przyznał się do tego od razu, zdawał sobie z tego w pełni sprawę i jestem pewien, że w Legii zrobi bardzo dobrą robotę, a efekty zobaczymy za rok w pucharach - możesz sobie nawet zapisać to zdanie i przypomnieć mi za rok, jestem pewien że tak będzie. Jego Wisła z Levadią przynajmniej miała jakąkolwiek organizację gry, wiedziała co ma grać, stwarzała sytuacje, zadecydowała w dużej mierze nieskuteczność i
późne przygotowanie fizyczne. Teraz Lech i Wisła nie tylko nie mają dobrego przygotowania fizycznego, ale również organizacja gry leży i kwiczy na całej linii, można nawet powiedzieć, że w tych klubach nie istnieje aktualnie coś takiego jak organizacja gry...Zieliński prowadzi drużynę, która od blisko 500 minut nie zdobyła bramki, a po meczu ze Spartą wygłasza, że "zadecydowały detale". O Kasperczaku szkoda nawet gadać, chyba że dziś jakoś się wybroni, to po zastanowieniu może powinien jeszcze szansę otrzymać...
Pablo84 napisał(a):

No ale ja mam identyczne zdanie.
Z tym że, ja uważam, że dyktuje się zbyt dużą kasę za polskich graczy.Ale to przecież nie wina samych zawodników.
Niech tylko pózniej Szymek, nie ma pretensji "że w Wiśle jest za mało polskich graczy".
Również uważam, że brakuje nam solidnego przygotowania fizycznego i taktycznego.Człowieka skręca, jak kopacze zamiast biegać po boisku za akcją chodzą i zamiast wychodzić na pozycję, dobiegac do piłki, czekają w miejscu lub chowają się za przeciwnikiem.
|
Nie chcę ich bronić, bo że to są lenie i trzeba na nich bata to fakt, ale widać po prostu i w Wiśle, i w Lechu, że szkoleniowcy tych drużyn kompletnie nie mają pomysłu na grę swojej drużyny. Oczywiście nie wszyscy polscy szkoleniowcy są kiepscy, bardziej chodzi mi o tych starszej daty jak Kasperczak, Białas, Majewski czy Zieliński, osobiśćie bardzo cenię Probieża, Skorżę czy Janasa (mimo że wiekowo pasuje do pierwszej grupy), nieźle zapowiadają się Ulatowski z Kafarskim. Ale jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie zanim Ci młodzi złapią pucharowe doświadczenie i będą w stanie dobrze przygotować swoje drużyny do gry w Europie. Dlatego naprawde cieszę się że i Skorża, i Probież mieli taką możliwość, bo na pewno z tego wyciągną wnioski na przyszłość. Jednak mimo wszystko uważam, że najwyższy czas, aby kluby czołówki naszej tabeli wyszły poza polski grajdołek i Wisła z Lechem zainwestowały w charakternych trenerów, z warsztatem z Niemiec, Włoch, Holandii czy Francji.
JarTSW napisał(a):

Glupoty pleciesz z tym Lechem, wtedy jak grali z sukcesami w Europie w składzie byli m.in. Lewandowski, Murawski czy Rengifo - zawodnicy z pierwszej jedenastki. Jak ich zabrakło, skończyła się gra. Podobna sytuacja jak była u nas przed meczem z Anderlechtem, gdy odeszli Kuźba i Kosa, a Uche spierd*lił.
Wiec przywalanie sie do trenerow akurat w tym przypadku mocno chybione.
|
Pablo84 napisał(a):

P.S
Wcześniej mieli jednak Murawskiego Lewandowskiego i Rengifo, wiec nie wiem czy taki samy skład
|
Teoretycznie tak, ale jest też Krivets, w meczu z Deportivo nie grał Arboleda (grał Tanevski), a teraz był, doszedł Gancarczyk, czy Wichniarek. Jeśli słabszy, to tylko nieznacznie, a przepaść w stylu gry była masakryczna, nie do pomyślenia jeszcze dwa lata temu że tak nisko ze stylem gry upadną. Sam Lewandowski jeszcze wtedy tak nie szalał, a już na pewno nie w Pucharach. A że to wina Zielińskiego, świadczy o tym najlepiej dyspozycja Wojtkowiaka, Peszki, Stilicia, Injacia, czy nawet Wilka, którzy są cieniami piłkarzy z tamtego okresu...