rafal777 napisał(a):

|
No i tu sie gościu z Tobą zgodzę. Jakiś czasem temu, jeszcze przed startem pucharów pisałem, że jesteśmy słabsi od Azerów czy innych podobnych nacji. Wtedy twierdziłeś, że przesadzam. Dziś śmiem dodac że gramy gorzej od zawodników z Mołdawii którzy drugi raz zagraja w grupie (przynajmniej LE). Tylko trenerzy z zagranicy moga nas uratować, nic więcej.
|
Fakt jak zobaczyłem, że Sheriff Tiraspol po raz drugi zagra w IV rundzie el. LM i ma pewny awans do grupy LE - po wyeliminowaniu Dinamo Zagrzeb - to jestem w ciężkim szoku. Dla polskich drużyn awans do grupy LE jest rzeczą prawie niemożliwą do osiągnięcia, ba awans do IV rundy el. LE to cud, bo Lech cudem wygrał z Baku, a my musimy pokonać Karabach bay tam się znależć.
Szansa jest w tym, że chłopaki z Karabachu zagrają na hurra aby pokazać jak to są lepsi od naszych i naszym uda się z kontry wbić 2 bramy.
Ostatnia szansa - to że Azerscy Turkowie (szefowie Karabachu) przekupią sędziego Turka i wyda się to zaraz po meczu ;-) Pamiętam, że kilkanaście lat temu miało coś takiego miejsce na Ukrainie. Wówczas wyeliminowany na bosiku Panathinaikos zagrał w LM kosztem Dynama Kijów, które zakupiło dla sędziego bodajże karakułowe furta
Na ostatnim stawiam genialną grę polskiego zespołu w ataku pozycyjnym i zdruzgotanie Azerów przez naszych bojowo nastawionych chłopaków. Ostatnim - bo chyba najmniej prawdopodobnym - obym się mylił i nasi pojechali po zajefajnej grze Azerów 2-3 bramkami.
Pozdrawiam
PS co do Lecha - od razu widać jaką wartość dodaną stanowił dla nich Lewandowski. Facet stanowił 50 % wartości zespołu.