Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Grzadq
Senior Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#662
Stary 04.08.2010, 21:53
Cytat:
ale gdy Brozek byl blisko odejscia Ty i reszta nie chciala jego odejscia.. tak samo kibice Amiki odejscia Peszki.. wiec nie pluj hipokryzja gdy minelo kilka miesiecy...
Oczywiście że nie chciałem, z dwóch powodów głównie:

- w jakiejkolwiek byłby formie, Paweł Brożek (Piotrek też) to wiślak. A to dla mnie dużo już znaczy. Nie chce w zamian jakiegoś no name'a albo króla strzelców jakiejkolwiek ligi, dla którego Wisła to tylko przystanek. Nie chce piłkarza, który nie zrozumie co to znaczy derby, który nie będzie umiał zaintonować przyśpiewki, który nie będzie włączał się w różne akcje kibiców Wisły. Nie każdy oczywiście piłkarz przychodzący do Wisły musi być Wiślakiem, jednak na takie miano trzeba sobie zasłużyć wieloletnią grą i postawą na boisku i poza nim. W pół roku czy nawet rok takie coś jest niemożliwe.

- i druga, nawet ważniejsza sprawa. Wszyscy doskonale wiedzieli i wiedzą, że pieniądze ze sprzedaży Pawła pójdą na zakup za 300 tys euro jakiegoś króla (albo vice) strzelców buraczanej ligi. Że przyjedzie na testy tysiąc zawodników (część nawet z nadwagą ), a media szumnie będą bębnić że zaczęła się w Wiśle nowa saga - szukanie następcy Pawła Brożka. Kupno za te 300 tys jakiegoś drugiego Beto to i tak wersja optymistyczna, bo do tej pory przyzwyczajeni byliśmy do innych standardów Tego się wszyscy bali i to głównie dlatego nikt nie chciał sprzedaży Pawła. Prawda jest brutalna - nie ma piłkarzy nie do zastąpienia, pod warunkiem że sprowadzi się godnych następców. To okienko jest chyba pierwszym, gdzie Wisła oprócz zapchaj dziur sprowadziła kilka zawodników perspektywicznych, mogących być realnym wzmocnieniem. Trzymamy kciuki za Basałaja, żeby stworzył profesjonalny scauting i żebyśmy przyzwyczajali się do standardów europejskich.
Odpowiedz cytując