Marszałek napisał(a):

|
Problem w tym,że pieniądze to nie wszystko,ważny jest element kadry zarządzającej. Pisałem to od dawien dawna,i nadal będę pisał,dopóki nic się nie zmieni. O wejście na właściwe tory ,to znaczy solidnej gry w Europie przez co rozumiem swobodne kwalifikowanie się do grup LE, będzie można mówić tylko wtedy gdy zacznie się profesjonalizacja klubu. A zacząć powinna się od zatrudnienia zarządzających z prawdziwego znaczenia. Bo tak naprawdę, to można pompować miliony euro a obecni zarządzający nie potrafiliby sobie z tym poradzić i kupić za to wartościowych zawodników. Zaraz by nakupowali szrotu lub podpisywaliby wypalonych emerytów. Jeśli któregoś dnia nie zobaczycie w newsach,że zatrudniono faceta z doświadczeniem w kierowaniu i zarządzaniu klubem sportowym,to nie liczcie na to,że nastąpią jakieś zmiany na lepsze. Bez ludzi,którzy w tym byli,siedzieli, jesteśmy zdani na wyważanie dawno wyważonych drzwi i powielanie błędów. Kto nas ma poprowadzić ku profesjonalizmowi jak u nas sami teoretycy?Stoimy w miejscu od 10 lat tak na dobra sprawę. A zmiany dotyczą tylko trenerów,prezesów, słabiutkich zawodników. Ale to wszytko jest ta sama grupa ludzi nic nowego nie wnosząca do jakości gry i zarządzania. Nie wiem, może Cupiałowi się opłaca tak prowadzić biznes?Nie wnikam w to. Ale proponuje przyzwyczaić się do Lewadii,Karabachów,Valareng.
|
Bardzo odważna teza, ale w znacznej części argumentacji kompletnie nieprawdziwa. Pomińmy przypadki powiązań rodzinnych czy towarzyskich i zatrudniania za zasługi: w czołowych klubach w Polsce jednak działają ludzie, którzy znają się na rzeczy. Uważasz, że np. Basałaj (Wisła), Pogorzelczyk (Lech) czy Kosmala (Legia) to teoretycy bez wiedzy praktycznej?