Tarann napisał(a):

Nie koniecznie.
Jeśli przełoży się to na sytuację w której ograniczy się dąsy grajków, o 11 będzie decydować rzeczywista forma a nie odległe w czasie zasługi. A te pół roku to będzie selekcja tego co jest, a zimą z nowym trenerem nie z łapanki a z przemyślanego wyboru, nastąpi dalsza przebudowa drużyny. Co do Henia to w kraju nie ma nikogo z tą wiedzą i doświadczeniem a dla mnie dyskwalifikuje go, nazwijmy to... brak wigoru i realnej siły do podjęcia takiego zadania.
|
Naprawdę nie chcialbym znęcać się nad Twoim postem powyżej ale aż w oczy kłuje to że jest on wewnetrznie sprzeczny. Jeśli jak piszesz (o K) "dla mnie dyskwalifikuje go, nazwijmy to... brak wigoru i realnej siły do podjęcia takiego zadania" to jak możesz oczekiwać że:" przełoży się to na sytuację w której ograniczy się dąsy grajków, o 11 będzie decydować rzeczywista forma a nie odległe w czasie zasługi".
Było by bardzo dobrze gdy Twoje oczekiwania względem rundy jesiennej się ziściły ale moim zdaniem przy tym rozmemłanym dziadziusiu pełniącym funkcję trenera nie ma na to szans. Stracimy tylko kolejne pół roku. Jeśli nie uda się znaleźć już teraz odpowiedniego trenera (z zagranicy) i decydenci dojdą do wniosku że potrzebują na to więcej czasu to moim zdaniem lepiej jest zrobić trenerem na okres przejściowy chociażby Kazia Moskala (albo kogoś innego ze sztabu) niż bujać się dalej z Gandalfem szarym. Era Ąriego w Wiśle się definitywnie skończyła i podtrzmywanie trupa za pomocą respiratora mija sie z celem.