Wyświetl pojedynczy post
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9691
Stary 04.08.2010, 08:35
VAT to chujowy pomysł...

Patrząc z czysto ekonomicznego punktu widzenia VAT + wciąż przyspieszona prywatyzacja to nic innego jak dawanie się najeść podczepionemu pod państwo pasożytowi. I nie ważne czy pasożytem tym jest administracja, czy kreowanie u nas w kraju państwa opiekuńczego, ważne jest to że ta droga prowadzi do nikąd. Obecne potrzeby finansowe państwa mają to do siebie, że charakteryzuje je, przy braku reform, tendencja stale rosnąca, co jest oczywiste. Jeśli te rosnące potrzeby będziemy chcieli na stałe łatać a to VATem a to prywatyzacją to po pierwsze nie długo nie będzie już możliwości podnieść stawki tego podatku, a po drugie skończą nam się podmioty, które można sprywatyzować... Zaproponowane póki co kroki absoultnie w żadnej mierze nie rozwiązują problemu, który lezy po stronie wydatkowej, a nie po stronie przychodów państwa.

Ta droga prowadzi do nikąd. Rok, góra dwa można jeszcze coś takiego wytrzymać, a raczej nasze finanse coś takiego wytrzymają. Czym jednak później weźmiemy się za reformy tym ich charakter będzie bardziej dotkliwy, bardziej drastyczny... Wystarczy spojrzeć na to co się dzieje w Grecji. Na charakter, zasięg i skutki tamtejszych reform. Obecnie i jeszcze przez jakiś czas można w naszym kraju finanse naprawić mniej boleśnie dla obywateli. Z całą pewnością odczują oni zmiany, ale nie muszą być one tak bolesne. Czym prędzej to sobie uświadomimy tym lepiej...

Przykro mi, że obecny rząd wydaje się przegrywać z kalendarzem wyborczym, uważam to za jego ogromny błąd. Choć z całą pewnością jego największym potencjalnym grzechem byłoby doprowadzenie do zwycięstwa w najbliższych wyborach popiulistów spod znaku krzyża, którzy ustami Kaczyńskiego zapowiedzieli już, że deficyt i dług publiczny to coś normalnego (wszak całe tak upragnione G20 takowy posiada i to większy od nas), że wieku emerytalnego podnosić nie należy, że emerytury mundurowe także są ok... Jeśli do władzy dojdzie partia, która blokowała prywatyzację, czy też tak zaciekle blokowała reformę pomostówek to marzenia o jakiejkolwiek dyscyplinie fiskalnej będzie można włożyć między bajki...

Póki co jednak PiS jest opętany Smoleńskiem i wraz ze swoim liderem zdaje się nie dostrzegać nic poza katastrofą, co sprawia, że PO mimo opóźniania reform może nie być tak bardzo stratna w sondażach...