grosz napisał(a):

dla mnie to jest śmieszne, że chcą zwalniać Kasperczaka jeśli przegra rywalizację z Azerami.
To żenujące podejście zważywszy na to że wszystkie kluczowe transfery w tym okienku przeprowadzono po zgrupowaniach albo na tydzień przed ważnymi meczami. Kiedy Kasperczak miał ich przygotować skoro całe zgrupowanie grał bez obrońców. Niektórych zawodników ma od kilkunastu dni wiec co możne z nimi zrobić.
To śmieszne że głowa trenera leci w momencie kiedy z transferami plamę dal zarząd klubu czy tam właściciel (bo przeprowadzono je na ostatnią chwile). Trenera, można rozliczać po rudzie jesiennej, a nie teraz kiedy przewietrzono kadrę, gdzie jest 8 nowych twarzy, kiedy nie było czasu na wspólny trening.
Naszym przeciwnikiem nie są tylko Azerzy, ale również i decyzje podejmowane w nieodpowiednim momencie (za późno przeprowadzone transfery) Jakość transferów ocenimy po rundzie jesiennej.
Sami podkładają trenerowi kłody pod nogi, a w razie czego kozłem ofiarnym będzie trener, ale polityka sie nie zmieni.
|
To nie jest śmieszne, tylko wyrachowane. Ktoś musi być kozłem ofiarnym. Po Levadii był nim Bednarz, to teraz będzie Kasperczak.
Swego czasu artykuł na weszło zatytułowano
"Prezes Wisły kiepsko broni piłkarzy...". Nic z tych rzeczy - on nie broni piłkarzy, tylko własnej dupy. Dalej dajcie sobie wciskać ciemnotę, że wszystko w klubie dobrze funkcjonuje a problemem jest trener.
Widzę, że wróciliśmy do punktu wyjścia z żonglerką trenerami, ściąganiem szrotu za grosze w zamian za sprzedanych zawodników i fascynującymi konferencjami prasowymi po corocznym w*******u pucharowym

Proponuję ściągnąć z powrotem JJ-a, bo nam się jeszcze Pan Prezes zmarnuje...
Musi być w klubie jakiś błazen który będzie tępym kibicom tłumaczył, że jest zajebiście, to tylko poziom wszystkich drużyn wokół nas się podniósł
