Tarann napisał(a):

Dotknąłeś problemu. Bo nie da sie ukryc że sytuacja nie jest jednoznaczna. Ja tez jak wczoraj przeczytałem rewelacje zbymaka to sie ucieszyłem. No bo jak sie nie cieszyc zagraniczny trener z nazwiskiem = kontraktem wystarczajaco wysokim żeby zaszachowac leniwych piłkarzy + nazwisko wabiace nowych graczy + świeże spojrzenie z zewnątrz, eliminujace problem gwiazdorskiego nazwiska piłkarza. Niby same plusy. Ale coś nie mogłem zasnac. Siadłem przejrzałem troszkę o tym Simeone i obleciał mnie strach. No bo jeśli oddzielic jego osiągnięcia jako piłkarza od tego co robi teraz to na tym forum nie miałby chłopak życia. Ja bym się pewnie nie odważył, ale kilka osób za pewnie wyjechało by z no name Bo cv trenerskie nie powala. Mistrzostwa argentyny z klubami które mają na to siłę to nie taki sukces zwłaszcza, że zawsze kończył tragicznie tak jakby jego formuła obejmowała tylko etap dobrego pierwszego wrażenia. Nie zbudował nic trwałego.A na szansę nie zapracował wiedzą trenerską a kopaniem piłki w przeszłości. Ale nic, myslę sobie, może nie on a jakiś inny poważniejszy, doświadczony itd. I wtedy doszedłem do wniosku twojego.Jak bardzo czlowiek nakręcony jakimiś spekulacjami może się sk****wić. Człowiekowi który buduje dom dowozi się cegłę co dwa dni, na plany może spojrzeć od czasu do czasu bo wciąż je kreślą, robotnicy chleją wódę i grają w karty mając ogólnie wszystko w dupie, a tu jeszcze ktoś cię straszy ze jak ściana nośna nie powstanie do czwartku to wezmą innego fachowca  
Dlatego chociaż nie byłem jakimś wielkim fanem Henia i dalej trochę mam mieszane uczucia jak widzę go zamulonego na ławce, to nie zachowujmy się jak alfonsy, bo co by nie powiedzieć w stosunku do kibiców był ok i trochę dzięki niemu przeżyliśmy.
|
Kasperczakowi należy się szacunek za to co osiągnął za swoim pierwszym podejściem w Wiśle.Ale niestety przeszłością żyć się nie da i w tej chwili nie jest już tym samym trenerem co kiedyś.Przypomnę jeszcze raz to co zrobił w Górniku.Styl w jakim grał Górnik jako żywo przypominał to co zobaczyliśmy z Karabachem.Byłem przeciwnikiem jego powrotu i co jest naturalne całym sercem będę kibicował Wiśle nie mam wielkich złudzeń...