Wyświetl pojedynczy post
pikey
Senior Member
 
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9666
Stary 03.08.2010, 19:52
orzeu napisał(a):Wyświetl post
A wy dalej o krzyzu. Jakby to rzeczywiscie bylo wydarzenie co najmniej miesiaca. Czy to jest naprawde wasz poziom? Jesli tak to jest mi coraz bardziej wstyd. Co nastepne? Byl juz wibrator palikota, malpki alkoholu, afera seksowa z Lepperem, zostaly tylko tematy fekalne. Wtedy pewnie ujawni sie tu jeszcze wiecej Inteligentow przez Wielkie "I".

Robin hood czy piszac o "przeciwnikach Legii" jestes w stanie stwierdzic lomu ktos kibicuje? Bo moze i Wisle i Polonii i Lechowi i Widzewowi i Motirowi i nawet Legii. Stad tez zle zalozenie przyjales do swojego wywodu.
To,że cała afera z krzyżem zapewne zyska miano wydarzenia miesiąca albo i więcej wynika w znacznej mierze z symbiozy w jakiej żyją politycy i dziennikarze dal obopólnych korzyści. Politycy rzucają dziennikarzom jakieś ścierwo, na jakim ci ostatni mogą trochę pożerować i wszyscy są zadowoleni. Jak tylko ktoś pierdnie chmara dziennikarzy biegnie i poluje na komentarze posłów, którzy p... trzy po trzy, realizując swoje potrzeby wynikające z ,,parcia na szkło". Dzisiaj 5 minut po akcji pod Pałacem mieliśmy komentarze polityków wszystkich opcji, konferencje prasowe, opinie ekspertów z różnych dziedzin i opinie kolejnych ekspertów o tamtych opiniach.

O poważnych tematach i realnych problemach- stan finansów publicznych, podwyżki podatków, walka ze skutkami powodzi, rozwój infrastruktury, bezrobocie, poziom edukacji itp, itd dyskusji nie ma, bo to mało medialne.Żerują na tym politycy, którzy nie są już rozliczani właściwie z żadnych realnych działań.

Wiadomo, że lepiej sprzedadzą się walki moherów ze służbami porządkowymi, niż dyskusja o podatkach.

Trudno się dziwić ludziom, że dyskutują o tym co akurat jest na na czołówkach dzienników, wisi jako najważniejsza informacja we wszystkich portalach internetowych i jest pierwszą wiadomością we wszystkich serwisach.
Taki niestety jest poziom polityki i mediów- oni mają największy udział w tym ,ze debata publiczna w Polsce wygląda dziś tak, a nie inaczej.