Z jednej strony trochę szkoda, bo Dong gdzieś tam czasem coś tam pokazywał, technicznie był niezły, no taki zupełny średniak typu kryzysowy trzeci rezerwowy (chociaż na wiosnę niby też na sparingach coś tam potrafił, a później był piach). Ale to może oznaczać, że szykują miejsce dla kogoś jeszcze. Poza tym mamy trochę więcej tych napastników teoretycznie - Chinyama, Mezenga, Kucharczyk, Szałachowski, Górski - w kolejności w jakiej mają szansę występować jako napastnicy w systemie 4-5-1

(bo Szałach, to póki co raczej zmiennik skrzydłowego - Manu).
Cały czas w kontekście Legii kręci się nazwisko Bamogo (z Nicei, w sezonie 08/09 wyszedł na boisko 38 razy z czego 4 z ławy, strzelając 9 goli; w sezonie 09/10 wyszedł 14 razy z czego 11 z ławy, nic nie strzelił). Trudno mi się do tego odnieś - czy koleś, który we Francji jest raczej w okolicach dolnej granicy średniaków u nas może być gwiazdą? Tomaszek twierdzi, że póki co sprawa z Bamogo stoi, bo dla Bamogo Legia jest rozwiązaniem na wypadek, gdyby nie udało mu się przejść gdzie indziej. Gdzieś indziej znowu czytałem jakieś plotki, że temat jest nieco bardziej zaawansowany.
Cholernie drogi napadzior, hit-transferowy przy którym Vrdoljak to przeciętne wzmocnienie miałby być zimą, to chyba nawet Jóźwiak już wspominał o tym. Zresztą Beret studził jakiś czas temu zapały, że spokojnie, że na kolejne transfery można równie dobrze poczekać do zimy, że póki co trzeba zgrywać zespół a później go wzmacniać, żeby wiedzieć zimą co wzmacniać itd. Ja się z nim w sumie zgadzam, no ale jak Beret mówi, to g* z tego wynika

Bo mówił też, że nie ma tematu Manu w Legii, a 3 dni później był Manu. Mówił, że nie ma tematu Cabrala w Legii, a chwilę później Cabral podpisuje kontrakt. Beret generalnie nie ma problemu z łganiem prosto w kamerę co do swojej pracy
