polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Ja nie wiem, czy na tym polega mentalność motłochu i plebsu (demokracja), czy może ty jesteś akurat głupi, ale jeśli czegoś nie wiesz - to nie pisz.
Za Kasperczaka w drużynie grali młodzi zawodnicy - choćby Gorawski - a próbowani, czasem nawet po całe mecze w lidze, byli Kwiek, Kowalczyk. A jakieś czarne chłopaczki w Pucharze Polski też grały.
|
zanim zaczniesz kogoś wyzywać to może zastanów się nad sobą.
Młodzi zawodnicy...
taaaaa
jest drobna różnica między Gorawskim, Kowalczzykiem czy "czarnymi chłopaczkami" z PP
a np. Mączyńskim, Burligą czy Kokoszką.
Żaden z trenerów w erze Telefoniki nie grał młodymi (może poza Nawałką). to sobie jasno powiedzmy
Popatrzmy choćby na Kasperczaka i Skorżę:
Kasper ogrywał Strąka, trochę grał Brożkami, Kuzerą i ... tyle
Skorża: wprowadził do drużyny Małeckiego, pograł trochę Kokoszką, dał pograć ogony Mączyńskiemu i Burlidze, dał zadebiutować Chrapkowi, Leszczakowi i Kowalskiemu w I drużynie w lidze, a Papieżowi w PP
i to by było na tyle - bo gry w PE nie liczę, wszak to była szopka nie normalne rozgrywki.
Od dawna na szkolenie młodych jest położona w Wiśle laga.
Musi powstać baza i władze muszą mieć przekonanie do tego że lepiej wychować 2-3 graczy do I drużyny, żeby potem sprzedać za dobrą kasę na zachód niż nasprowadzać szrotu z całego świata ... i nic nie zarobić (bo zarobiliśmy tylko na Uche i Marcelo...)