Niedługo będzie jak na Estonii. Czyli żadna telewizja nie będzie zainteresowana pokazywaniem badziewia

A co do meczu, coś mi podpowiada, że będzie dobrze. To pewnie ta głupia miłość do Wisły. Bo obiektywnie patrząc, to nam wleją.
Jednak wybieram bramkę nr 1 i mówię, że ich pykniemy z jakiejś kontry.