Wydaje mi się, że te żekome "ultimatum" dla Kaspra to plotka. Cupiał pokazał na przykładzie Skorży, że nie kieruje sie tak jak to bywało wcześniej emocjami, i po pierwszej wpadce nie wywala trenera na zbity pysk. Co prawda to juz druga wpadka Kasperczaka ale brak MP mozna bardziej przypisac Skorzy - ii łysiny Jopa

Pozatym, na rynku krajowym nie widać godnego następcy, (wg mnie jedynie Probież wydaje sie ciekawym kandydatem) a na dobrego trenera z zagranicy raczej nas nie stać. Według mnie więc, Kasperczak ma mocniejszą pozycję w klubie niż wieszczą to media.