|
Basałaj zawalił bardzo w tym zakresie, że jeśli nie ma się dobrego scoutingu, to nie sprowadza się utalentowanych ,,no name'ów", gdyż nie można do końca zaufać ludziom, którzy ich obserwowali. Z dniem objęcia sterów w Wiśle pan prezes powinien szukać możliwości sprowadzenia piłkarzy pokroju Clebera, Paulisty, Cantoro, Chaveza czy Makinwy. Jeżeli Issa Ba był sensownym wzmocnieniem (zawodnik, który głównie leczył się we Francji), to myślę, że w Europie szuka pracy sporo zawodników o lepszym CV. Tylko nie wolno się bać podpisywać kontraktów na poziomie 300 - 400 tys E. Niedługo w polskiej lidze zapewne osiągnięta zostanie granica kontraktu na poziomie 500 tys E za sezon. Oczywiście żaden Polak nie jest wart takich pieniędzy, ale wydanie takiej kwoty na wynagrodzenie zawodników o klasie zbliżonej do np. Marcelo, to dobra inwestycja.
|