|
W tym przypadku najnormalniej w świecie trzeba przerobić rynny, które nie wyłapały całej wody spływającej z dachu. Dla pocieszenia przypomnę, że u nas woda też płynęła po trybunie wschodniej, co później poprawiono. Wydźwięk artykułu taki, jakby stadion miał się jutro zawalić.
|