Wyświetl pojedynczy post
polska.mysl.szkoleniowa
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 01.08.2010, 22:02
JEDREK76 napisał(a):Wyświetl post
"Uderz w stół a nożyce się odezwą".
Czyżby "polska.myśl.szkoleniowa" była tymczasowo "podwieszona" w portalu interia.pl
Jestem historykiem, zajmuję się przy okazji Historią Wisły i tak się składa, że Stanisław Voigt był działaczem Naszego Klubu (ściślej rzecz biorąc sekretarzem Zarządu Głównego) w okresie wstąpienia do pionu gwardyjskiego. Jak wynika z przekazów świadków ówczesnych wydarzeń jak i książki P. Pierzchały "Z Białą Gwiazdą w sercu" Stanisław Voigt był jednym z dwóch agitatorów tegoż wstąpienia. Po analizie akt IPN można wywnioskować, iż działał we własnym interesie przedkładając go ponad interes Wisły.
Co wielce przypomina działania jego syna w latach 90-tych.
Świństwo jest świństwem a gówno zawsze śmierdzieć będzie niezależnie jak głęboko się go schowa, więc jeśli Voigt ojciec czy syn kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób Wiśle zaszkodzili, nie widzę powodów dla jakich należałoby nad tym rozpościerać zasłonę milczenia. A o preferencjach seksualnych, liczbie kochanek tudzież innych jak widzę ekscytujących Cię sprawach nie pisałem więc racz się odp...ć łaskawie.


A czy ja gdziekolwiek coś takiego napisałem Ale jak widzę mam do czynienia ze zwolennikiem totalnej amnezji i zabetonowania archiwów IPN.
Historia jest nauczycielką życia, powinniśmy więc poznawać przeszłość, aby w przyszłości potrafić zapobiegać błędom z przeszłości.


Daruj sobie tą żałosną pseudo-ironię... chyba, że to twoje autorskie pomysły wówczas radzę udać się po poradę do psychiatry.
Jestem "podwieszony", ale pod WSI i Voigta, więc radzę uważać, jutro zginą Ci wszystkie książki dot. historii starożytnej - to tak dla ostrzeżenia.

Nie jestem zwolennikiem betonowania archiwów IPN. Wręcz przeciwnie - tylko pełne odtajnienie wszystkich archiwów gwarantuje koniec polityki teczek i karier wszystkich popaprańców, którzy uważają, że polityka to to samo, co polityka historyczna.

Ironizuję, bo zupełnie nie rozumiem, jak można oceniać list Voigta, czy samego Voigta poprzez poczynania jego ojca. Do Voigta nastawiony jestem negatywnie, a do jego listu podejrzliwie - pamiętam mu jego przewinienia, nie podzielam jego "troski" o klub - ale nie zamierzam go lżyć, bo jego ojciec coś zrobił.
Odpowiedz cytując