Czy ja wiem

osobiście staram się chodzić pograć w piłkę kiedy tylko zbierzemy 8-10 do gry. Często też zbieramy że tak powiem młodszych żeby poszli z nami pokopać i idą. To jest problem wychowanie i może tego że w mojej miejscowości jest teraz dużo mniej młodych. Ja wiem że za moich czasów to kaleczyliśmy na naszym sportowym boisku które nigdy równiejsze od błoni nie było trawa przycinana raz na miesiąc czy też 2 więc warunki do trenowania czegokolwiek były dramatyczne nie mówiąc już o tym że trener o piłce i szkoleniu to wiedział tyle co przeciętny amerykanin o geografii. Ja wierzę że tą jedną rzecz jakoś porządni Basałaj załatwi i zrobimy na to boom!!