lucekj napisał(a):

dlatego też napisałem, że odpada. Jak koledzy przypomnieli Iraklis jest dobrym przykładem.
Tylko czy jesteśmy w stanie ograć drużynę piłkarsko dużo lepszą od naszej?
|
Iraklis był taką drużyną... u siebie graliśmy jak równy z równym, momentami osiągaliśmy dużą przewagę.
Na wyjeździe było już trochę gorzej jednak filozofia Dana Petresu wtedy się sprawdziła, myslę tutaj o cięzkich trenignach i stawianiu na przygotowanie fizyczne. Przypadkowa bramka na 0:1 Nikoli. Dogrywka a w niej hasali jak nigdy. Pierwszy raz widziałem jak polska drużyna zbija przeciwnika przygotowaniem fizycznym bo wtedy sunął atak za atakiem. Wbilismy im bramę na 0:2 i spokojnie kontrolowalismy przebieg dogrywki.l Oczywiście zachwyty spłynęły wtedy na głowę Drago Okuki. Zdichu Kapka triumfował. Jednak to Dan Petrescu był tak naprawdę autorem tego sukcesu.