Ogryzek napisał(a):

|
Każdy z tych napastników jest inny, przecież wiadomo że gra Brożka zawsze była oparta na depnięciu i świetnym przygotowaniu fizycznym. Odjeżdżał każdemu obrońcy w tej lidze (albo spokojnie gubił Pique w meczu z Barcą).
|
co robił? strzelił gola tej Barcy? zakręcił tym Pique?stworzył tą akcją zamierzoną grozna sytuacje bramkową? Nie, przepchnął raz obrońce i odzyskał piłkę. No zajebiście, najlepszy Polski piłkarz. Wygrał biegowo z Pique.
Właśnie dlatego jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Mitologizujemy. Każde udanę odosobnione zagranie polskiego piłkarza gwarantuje mu w Polsce status gwiazdy. W piłce nożnej chodzi o powtarzalność. Ofensywny piłkarz ma w sposób powtarzalny potrafić minać, popatrzeć, rozegrać lub strzelić. Raz każdemu może wyjść. Dobra drużyna powinna w sposób powtarzalny budować swoje akcję od nogi do nogi, zawodnicy wychodzic na pozycję, szukać rozwiązania. Nie, nie zrozum źle, nie chodzi o schematy. Chodzi o umiejętność szukania najlepszych rozwiązań w każdej akcji. W sposób powtarzalny. To ce..... dobrego piłkarza i dobrą drużynę.
Ogryzek napisał(a):

|
A że cienki był technicznie to wiadomo. Do tego nigdy nie był super strzelcem jak Frankowski. Tym bardziej nigdy nie miał techniki jak Żurawski,
|
i sam udowodniłeś moją tezę. Jest słabszy od poprzednich napastników Wisły, stąd ta osiąga słabsze wyniki.
Ogryzek napisał(a):

|
Teraz kiedy stracił swoje główne atuty tj start do piłki, szybkość, przebojowość, nie ma tego czym zrekompensować.
|
nieprawda. On tego nie stracił, po prostu gdy drużyna rywala się broni bardzo trudno wykorzystać ten atut, gdyż jest mało miejsca na boisku a nie mamy a drugiej linii Xavi'ego z Iniestą.
Zauważ, że np jak w Warszawie rywal zaczyna grać wysoko w Linii bo go sytuacja meczowa do tego zmusza to Paweł jest jak ryba w wodzie. Dostaje prostopadłe piłki i wyprzedza obrońców, dochodzi do sytuacji, strzela gole.
Niestety, gdy Wisła atakuje pozycyjnie, wymaga to techniki i umiejętności gry na jeden kontakt, zmysłu. Tych mu brak.
Paweł Brożek jest niestety piłkarzem przeciętnym. Zasługuje na role zmiennika na podmęczonych obrońców rywala, najlepiej żeby ich dobić w kontrze jak przegrywają. A ma status zawodnika tworzącego grę, od którego wymaga się kreatywności, której po prostu nie ma.
Ogryzek napisał(a):

|
Na jego korzyść działa to że jest jeszcze relatywnie młody. Może znowu być królem strzelców, ale wszystko zależy od jego formy fizycznej. Na ten moment jest bardzo przeciętnie.
|
Ależ oczywiście że może. Ale to nie zależy niestety od jego formy fizycznej. To zależy od sposobu gry Wisły Kraków. Jak będzie miał po bokach nowe wcielenia Błaszczykowskiego (to wtedy paweł miał największą wartość, jak kuba mu grał świetne piłki) Kosowskiego Uche czy choćby Zieńczuka, to będzie królem strzelców.
Ma Wojtka Ł. , Kirma, Paljicia, napastniko-skrzpomocników Boguskiego i Małeckiego. Nie ma w tym gronie żadnego skrzydłowego. To kto ma te piłki grać?