Wyświetl pojedynczy post
witeq
Senior Member
 
 
Od: 01.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2277
Stary 31.07.2010, 18:47
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
1. Staliśmy się zakładnikami dogmatu brzmiącego mniej więcej tak - "Brożek wybitnym kopaczem jest,sprzedamy go za miliony". I w sumie tak za bardzo nie wiadomo co z nim zrobić. Jest przeciętny,do tego ma skuteczność na poziomie podwórka. No ale który trener odważy się posadzić go na ławie i przyzna,że facet do walki z Azerami się nie nadaje,co najwyżej na ligę, i zwyczajnie w świecie w jego miejsce trzeba sprowadzić napastnika?Musiałby to być trener z niezłą renomą,ale doświadczenie i renoma na nic, jak postąpi wbrew dogmatowi. Wtedy poleci tak szybko jak przyszedł. Bez przyjęcia,z zerowym dryblingiem facet musi grać u nas chyba do końca kariery. Już nawet na naszą marną ligę ledwo daje radę ale póki daje znaczy jest super. No i na mocy tego dogmatu powstaje dysonans. Marzymy o walce w LE a wystawiamy tak słabego zawodnika,de facto sami osłabiając się przed jakąkolwiek rywalizacją. Smutne to. Liga tego nie uwidacznia aż tak bardzo,bo przeciwnicy sa mierni,ale już co lepsi,potrafiący prosto kopnąć piłkę,z solidnymi obrońcami,nie pozostawiają złudzeń.
ja do fragmentu z
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Bez przyjęcia,z zerowym dryblingiem
dorzuciłbym jeszcze brak strzału z dystansu i słaba lewą nogę. Paweł miał doskonałe wyjście na pozycję i dobry strzał głową, teraz już nie ma tego depnięcia. Zawsze był piłkarzem żyjącym z podań, sam nie był w stanie sobie stworzyć okazji, póki te podania miał kto słać były bramki. Teraz jedynie Małecki musi dograć na setkę jak ze Śląskiem na dołożenie nogi czy Legią na dołożenie głowy.
http://www.youtube.com/watch?v=KIfcp...eature=related

Czy Paweł strzeli kiedyś podobnie? A Maciek podobnych bramek nastrzelał jeszcze więcej.

Sami sobie jesteśmy winni. W naszym ataku od lat grają piłkarze niepotrafiący sami sobie skonstruować okazję, tylko żyjący z podań. Kiedy sprzedaliśmy już prawie wszystkich potrafiących celnie podać czy dośrodkować do napastnika, nagle zdziwienie że ten nie strzela.
Wmówiliśmy sobie i co gorsza jemu samemu że jest dobrym napastnikiem. Nie jest.
Zresztą tak jest w Polsce z wszystkimi potrafiącymi prościej kopnąć - status gwiazdy od razu. Śmiech na sali. Potem Azera minąć nie potrafi król strzelców Polskiej Ligi.

Ale i tak winny jest Paljic. Z Bunozą i Jovanicem.
Mimo że bramkę zjebał Piotr Brożek, a nasi wspaniali rodacy w ataku kopią się po czołach od kilku sezonów.

Jovanic- Cikos, Cleber, Bunoza, Diaz - Małecki,Wilk, Garguła, Kirm - Żurawski, Boguski
z ławki zależnie od wyniku Paweł Brożek, Wojciech Ł. i Pi. Brożek
od początku wysoki presing (jak nasi wytrzymają) i bardzo ofensywna gra bocznych obrońców.

Diaz zamiast Pi. Brozka ze względu na wzrost i umiejętność znalezienia się przy stałych fragmentach.

Kirm zamiast Pi. Brozka ze względu na większą ruchliwość i lepszy drybling.

Małecki mimo zaniku dośrodkowania wciąż jest naszym najlepszym i najbardziej kreatywnym skrzydłowym, stąd prawe skrzydło

Wilk zamiast Sobolewskiego bo ma większą inklinację do gry ofensywnej, a musimy atakować a nie bronić się. Zważywszy na brak umiejętności gry kombinacyjnej musimy rzucić wszystko co mamy najlepsze.

Boguski zamiast Pawła Brożka ze względu na to że nie mam ochoty go widzieć znów na prawym skrzydle, choć na dobrą sprawę tu różnica żadna. Chociaż nie, Rafał nie będzie machał rękami. Zastanawiałby mnie też Paljic jako napastnik, ale tu musiałbym widzieć trening jak się prezentują piłkarze.


Nadzieja w załamaniu pogody w Baku, że sędzia turek jest kurdem i stałym fragmencie gry. Najlepiej wszystkie naraz
Ostatnio edytowane przez witeq : 31.07.2010 o godz. 18:49.