|
Po czerwonej kartce dla Bunozy Azerowie zaczęli nas cisnąć, strzelili bramkę, a potem Wisła nagle się przebudziła, jakby zrozumiała, że przegrywa z jakimiś azerami i zaczęła stwarzać groźnie sytuacje pomimo gry w 10. Nie wiem czy zlekceważyli rywala, czy im się nie chciało, ale w rewanżu, jeśli się przyłożą, a Henio tym razem wystawi sensowny skład to możemy awansować.
|