crazykaro napisał(a):

A wg mnie to wina pomocy. Nie potrafili rozegrać dobrze piłki więc napastnicy cofnęli się żeby wogóle dostawać jakieś piłki. Po raz pierwszy widziałem Brożka w lewym narożniku boiska co oznacza że Paljicia tam nie było. Skoro pomoc sobie nie radziła i nie potrafiła zzagrać ofensywnej piłki do napsastników to z czego rozliczać napastników? Nie mieli czego wykańczać więc co mieli zrobić. Żurawski nawet cofał się do obrony. Prawdę mówiąc to w tym meczu nie gralismy dwoma napastnikami tylko jednym. No cóż bez porządnego rozegrania pilki w środku boiska oraz przy braku skrzydeł Wisła nie wypracowała praktycznie żadnej sytuacji w pierwszej połowie nie licząc stałych fragmentów gry.
Małecki po wejściu na boisko znowu zaczął szczelać nad bramką na siłę. On się już niczego nie nauczy. Potrafi kiwnąc, przyspieszyć ale nie ma ani dośrodkowania ani strzału
|
Kolejny? jakiś wysyp? Zaraza? Kolejny cierpiący na ptrykofobie
To wytłumacz mi dlaczego jako jedyny oddał groźny strzał na bramkę Azerów w II połowie. Pare razy dośrodkował co nie udawało się ani Pljicowvi ani Boguskiemu i do tego wywalczył rzut karny? Patryk był najlepszy w pierwszym meczu więc nie ściemniaj tylko przyjmij to do wiadomości. Trzymaj się faktów anie swoich fantazji.