Wyświetl pojedynczy post
Jonasz
Senior Member
 
Od: 08.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1759
Stary 31.07.2010, 12:33
moim zdaniem Kasperczak powinien odejść po zakończeniu sezonu. Po prostu. Skoro jednak powierzono mu budowanie nowej drużyny, to powinno to byc jasno określone - dajemy trenerowi 12 miesięcy spokojnej pracy. Ja nie wyobrażam sobie jak on ma zmotywować tych piłkarzy np. na mecz rewanżowy z Azerami - będzie próbował ich cisnąć, a taki Brożek lub Małecki powie mu w twarz - "kolego zamiast strzelić w bramę - walę w aut i na drugi dzień się pakujesz" i co wtedy? Jeżeli trener ma być szefem tej grupy, to musi mieć bardzo silne poparcie. Wiecie jak wygląda premier, który nie ma poparcia większości w Sejmie? W Lechoamice Zieliński jak miał słabe wyniki, to od razu padło stwierdzenie "góry", że trener jest nie do ruszenia. Jeszcze jedna rzecz jest dziwna w tej chwili - ta naprawdę, to nie wiemy na jakiej pozycji gra kilku zawodników - Diaz- lewa pomoc, lewa obrona czy środek pomocy czy środek obrony? Piotr Brożek - lewa pomoc czy lewa obrona? Małecki i Boguski - atak czy prawa/lewa pomoc? To jest bałagan po prostu. Jak zgrać ze sobą formacje, ewentualnie z kim walczyć o skład mają Ci zawodnicy - Diaz przez swoją uniwersalność, to z połową drużyny. Jak wyćwiczyć automatyzmy w zachowaniu, jak wyćwiczyć "grę na pamięć" - tutaj brakuje mi konsekwencji i jasnych deklaracji. Tutaj jest wina Kasperczaka.Natomiast bardzo mu współczuję tej sytuacji z meczu z Azerami. Wypada mu najbardziej doświadczony i prowadzący grę z tyłu zawodnik, reszta formacji gra na poważnie ze sobą pierwszy raz - z czego Bunoza jest absolutnym debiutantem i ma prawo do nerwowej gry. My nie pościągaliśmy w tych transferach starych wyjadaczy, doświadczonych i ogranych kozaków - przyszli zawodnicy perspektywiczni i młodzi, ale do tego, żeby oni zaczęli grać ze sobą porządnie trzeba mnóstwo pracy i CZASU! Moim zdaniem drużyna w podświadomości miała zakodowane to, że z tyłu nie ma już spokoju w postaci Marcelo i Głowy i przez to zaczęła się padaka. Azerzy na szczęście też o tym nie wiedzieli od początku, bo jakby wzięli się za nas od początku meczu na ostro, to Cupiał nie wyszedłby 10 minut przed końcem, tylko 10 minut po rozpoczęciu. Bunoza jest perspektywicznym zawodnikiem - jeżeli będziecie po nim jechać, to tylko spalicie go psychicznie i będzie gorzej. Głowa jak u nas zaczynał, to też nie kozaczył, jak przypomnę sobie grającego na początku Marcelo i komentarze co on robi rękoma, to też robi się mi słabo. Teraz dwa pytania na koniec - czy jak przychodzicie do swojej nowej pracy, to od razu wiecie co macie robić, wiecie wszystko gdzie co stoi i pracujecie pełnym gazem? I drugie - czy jeżeli o Waszym dyrektorze mówi się w pracy, że Prezes może go w każdej chwili wywalić, to taki dyrektor ma zaufanie u pracowników i posłuch - moim zdaniem nie, bo w ludziach się uruchamia myślenie - będziesz mi podskakiwał, to pójdę i nagadam Prezesowi, że odwalasz maniane. Jestem za opcją zagraniczną, ale kogoś, kto będzie miał twardą rękę, doświadczenie i przede wszystkim czas na zaprowadzenie porządku w tym wszystkim.