|
Wyobrazacie sobie walke o LM Amiki bez pary Bosacki - Arboleda? W Pradze nie byloby pogromu tylko dlatego, ze odpadliby juz z Baku. Albo aspiracje Legii do czegokolwiek w nadchodzacym sezonie bez pary Choto - Astiz?
Wisla wolala kase i wolala obnizyc poziom sportowy klubu wiec ma to czego chciala. A brak obrony to dopiero odczujemy.
Azerow i tak powinnismy pojechac. Henio zawalil wystawiajac debiutantow w pierwszym skladzie. W imie sprawiedliwosci dziejowej zapewne odejdzie jak za tydzien nie wygramy. Nie bede go zalowal.
Popieram pomysl powrotu z Azerbejdzanu autokarem w przypadku braku awansu. Wylot na mecz najtansza klasa ekonomiczna.
Ostatnio edytowane przez thechris : 30.07.2010 o godz. 22:28.
|