Maciuś napisał(a):

|
Odpadamy z Azerami i Heniu wraca do kolebki czlowieka.
|
Po pierwsze to nie życzę sobie, żebyś doszukiwał się moich praprzodków na Czarnym Lądzie, należę do kręgu kultury europejskiej
Cytat:
|
Tez jestem na 'nie' dla polskiej za przeproszeniem mysli szkoleniowej.
|
Heniu do francuska myśl szkoleniowa.
Uważam, że jedynym sposobem wyjścia z obecnej sytuacji, jest konsekwentna współpraca i zaufanie na linii właściciel/zarząd/trener.
Właściciel musi dać zarządowi przynajmniej 2 lata czasu na stworzenie od podstaw profesjonalnego klubu, z działem szkoleniowym i skautingiem na czele. W tym czasie nie ma mowy o jakimś obrażaniu się, czy torpedowaniu transferów.
Zarząd musi z kolei poszukać dobrego, uznanego zagranicznego szkoleniowca i niestety znaleźć dla niego i jego sztabu kasę. Nawet kosztem jednego czy dwóch transferów. I również dać mu 2 lata czasu na zbudowanie drużyny.
Niestety trzeba mieć świadomość, że są to działania długofalowe i mogą skutkować w początkowym okresie brakiem mistrzostwa czy pucharów. Ale innej drogi nie ma niestety. Pozyskiwanie zawodników z łapanki, byle zapchać dziury i wymaganie od nich sukcesów to budowanie zamków na piasku.