Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2218
Stary 30.07.2010, 20:36
tormenthor napisał(a):Wyświetl post
Szanowny Kolego. Każdy ma prawo wypowiadać swoje poglądy, mieć ulubionych piłkarzy. Lubię Kirma, gdyż jako jeden z niewielu piłkarzy Wisły jest przygotowany kondycyjnie do biegania na pełnych obrotach przez 90 minut. W przeciwieństwie do innych chlejących i źle odżywiających się Wiślaków Andaż jest w stanie przebiec w meczu 12 - 13 km. Przygotowanie fizyczne w dzisiejszym futbolu to podstawa, co pokazali nam wczoraj Azerowie będący szybsi i bardziej wybiegani. W mojej ocenie Kirm powinien grać zamiast Sobola lub na boku obrony. Chłopak nie ma predyspozycji do gry na skrzydle.

Wracając do Małeckiego, to sorry, ale nie będę chwalił kolesia za to, że na tle żenujących rywali zagrał nieźle, czyli jak na piłkarza przystało. Małecki wykonał, to co do niego należało - wszedł na podmęczonego rywala i rozruszał grę. Pytanie czy jest w stanie grać 90 minut na pełnych obrotach, gdyż jak wiemy Małecki profesjonalistą nie jest i wiadomo jak się prowadzi. Problem polega na tym, że rozbisurmaniliśmy niektóre gwiazdeczki , czego przykładem jest taka sytuacja, że wystarczyło 25 min gry na poziomie Małeckiego i kibice zapominają o haniebnym postępowaniu Patryka. Z przyjemnością będę oklaskiwał Małeckiego jeśli ten zacznie w każdym meczu dawać z siebie wszystko, gdy będzie zostawał po każdym treningu doskonaląc swoje umiejętności, gdy zaprzestanie machania łapami i wyzywanie kolegów.

Uważam, że jeśli odpadniemy z Azerami, to w najbliższym sezonie nie powinno być skandowania na trybunach nazwisk piłkarzy. Większość z nich nie jest godnych nosić koszulek Wisły, dlatego nie widzę powodu, aby na stadionie im. Henryka Reymana ktokolwiek skandował i fetował nazwiska osób, które kompromitują nasz ukochany klub.
tormenthor
Każdy może mieć ulubionych piłkarzy jakich chce, problem jest tylko odróżnienie rozumowej oceny od bezkrytycznej miłości lub nienawiści gry danego piłkarza. Mnie tam nic do tego, możesz sobie lubić/nienawidzić kogo chcesz ot tak dla kaprysu skoro kierują tobą bardziej emocje niż rozum.

W sumie to każdy kibic Wisły cieszyłby się jak piłkarze Wisły dobrze grają. Zacznie Kirm dobrze grać - będę zadowolony i zostanę jego wyznawcą. Dla Ciebie z kolei Mały choćby nie wiem co zrobił.... jest skreślony. Cóż bywa.

A co do Małego
Jest prawo miejsca i czasu że tak powiem. Trzeba mieć trochę taktu. Jedyny który walczył został przez Ciebie zjebany - ale Ty nie widzisz coś dziwnego w tym? Akurat w takim momencie? To już jest jakaś fobia na jego punkcie u Ciebie. To tak jakbyś poszedł na pogrzeb sąsiada którego nie lubisz.... i zamiast w ciszy pożegnać zmarłego ciągle nawijał.... ten ćwok taki owaki, nie patrząc na miejsce i okoliczności (sorry za drastyczny przykład) To jest wkurzające. Rozumiem - Małecki zagrał słabo - wtedy z przyjemnością możesz sobie po nim pojechać jak to "znęca się" na twoim ulubieńcu przez machanie rękami (Kirmie itd) Ale po meczu gdy jako jeden z nielicznych biegał i walczył?
(Z takim podejściem to i psa byś nie wytresował nie mówiąc o wychowaniu dzieci)
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...