Krissu napisał(a):

Też tak uważam.
|
A ja nie, bo ważne też ile stracimy. Biorąc pod uwagę, że nasz środek obrony będzie wyglądał tak:
Kowalski -

?
znów radzę lekko ostudzić głowy. Chociaż ktokolwiek z realnych opcji nie zagra, to będzie mniej drewniany od Bunozy, może nawet jakąś główkę wygra...
Widzę, że dzisiaj wielu racjonalizować tę kompromitację ( ktoś kto nie oglądał meczu nie zdaje sobie pewnie sprawy, że mogliśmy przegrać czwórką ). Cóż moi drodzy -
Wisła poniosła olbrzymią stratę nie sportowo, ale marketingowo. Ja już widzę te tłumy walące na mecze drużyny, która regularnie kompromituje się w pucharach. Bicie piany przez kontrolowane przecieki pomogło zbudować wizerunek Wisły jako ligowego potentata, niestety bardzo szybko wyszło na jaw, że król jest nagi.
Basałaj zaoszczędził ściągając za półdarmo miernoty - tak może uważać dyletant.
Pytanie - ile teraz będzie trzeba wydać, żeby zatrzeć to negatywne wrażenie? I - przede wszystkim - czy Wisłę na to stać?
Podejście "jakoś to będzie" po raz kolejny się na nas zemściło. Liczenie jednak, że ktokolwiek wyciągnie wnioski jest jednak szczytem naiwności.
BTW. - podobno Elsner miał problemy z piłkarzami Przeboju Wolbrom. Na pewno był stremowany, niezgrany z resztą obrony, cokolwiek chcecie. U nas się "odbuduje".
Na pewno.