0 22 napisał(a):

I warto było pisać, że Lech ma beznadziejnych kibiców, którzy odpuscili po bramce (niestety tylko troche) i gwizdali na swoich? Przecież wczoraj było to samo (niestety tylko troche).
A Małecki jeszcze w 90 minucie dostał brawa...
Rozpacz, a potem zdziwienie, że chłop zwariował.
Powinni miec jechane non stop.
|
100% racji.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie potrafią spojrzeć trzeźwo na to, co piłkarzyki wespół z trenerem czy zarządem odpierdalają i za miarę swojego kibolstwa i wierności uważają to że nie jadą po tym szambie. Na koniec meczu z Interem, po ostatnim karnym 3/4 stadionu krzyczało 'dziękujemy'. I to nie pikniki, większość ogarniętych kibiców. Ja się pytam za co? Za to, że mnie ktoś w wała robi mam dziękować? Za patologię na boisku? Stadion powinien ich tak zelżyć w czasie schodzenia z boiska, żeby nigdy, ale to nigdy nie odważyli się tak zagrać. Żeby mieli w pamięci tą scenę do końca życia. Musimy wreszcie zdać sobie sprawę z tego, że nasi piłkarze to mentalni kalecy, system kastruje ich w czasie szkolenia z profesjonalnych odruchów, robi z nich leni i minimalistów. Większość z nich to ludzie mało ambitni, zadowoleni z cieplarnianych warunków w których egzystują. To nie kibole powinni ich zagonić do roboty, jasne, ale to właśnie MY musimy zawsze wyrażać niezadowolenie z tego, jak te pajace grają, bo realnie patrząc, nikt inny tego za nas nie zrobi. Tylko my możemy wytworzyć jakąś presję na nich, bo przecież nie zrobi tego prezes, z którym są na 'ty', trener wyszkolony w murach pzpnu czy media, które robią z nich gwiazdy jak tylko prościej kopna piłkę.