kreseq napisał(a):

PS: Jesli trener nie jest wstanie wplynac na mentalnosc zawodnikow, ich podejscie do ZAWODU...to niech zajmie sie trenowaniem koni na zawody jezdzieckie.
|
kreseq, do końca nie masz racji

chciałbym Ci ją przyznać, bardzo bym tego chciał. Oznaczało by to że zmiana trenera może mieć jakieś pozytywne implikacje dla Wisełki. Niestety, trener który w kwestii zmiany podejścia pilkarzykow naszych do zawodu robił baaardzo duzo (mowa oczywiscie o Danie Petrescu), zostal zjedzony, napietnowany i wydalony..
Niestety z tym nastawieniem piłkarzy coraz to gorzej. Porażki wynikające z bezradności zdarzały nam się wcześniej, ale nie wygladalo to tak dramatycznie jak teraz. Z roku na rok prezentujemy się coraz to mniej okazale. Tracimy co roku jakies atuty. I to martwi. Ja nie chcę nawiązywać do czasów największej świetności, ale popatrzmy chociaż na czasy Engela. Jak dziś pamietam wywiad w dzienniku polskim przed meczem z PAO, zatytuowany byl bodajze "wypuszcze stado wygłodniałych wilkow", Wisła potrafiła nastepnego dnia pokazac ten glod sukcesu. W rewanzu porazka wysoka, ale sytuacji stuprocentowych bylo bez liku, tylko brak skutecznosci zdecydowal o przegranej. a teraz? przychodzą nowi, pelni zapalu, gotowi nawet do ciezkich treningow. ale szybko dososowuja poziom do naszych gwiazd. Wczoraj na rozgrzewce przedmeczowej juz pachnialo ignorancja i wyluzowaniem. smiechy chichy, podania pilka odskakuje na 3 metry i zasty glupie. A Azerowie solidna rozgrzewka, zorganizowana, zero amatorszczyzny. Cóż, pozostaje czekac, az zespół się zgra, jest troszke nowych twarzy, prezes ktory moim zdaniem rokuje dobre dla Wiselki nadzieje. a trener? Dan, wróc!
pozdrawiam