flamengista napisał(a):

Po pierwsze - w co tu wierzyć, skoro król jest nagi: 2003 - Valerenga, 2004 - Dinamo Tibilisi, 2005 - Vitoria Guimarães, 2006 - kompromitacja w fazie grupowej LE, 2007 - brak występów, 2008 - sukces z Beitarem, potem wp... od Barcy i porażka ze słabym TT [i tak najlepszy występ od wielu lat], 2009 - Levadia, 2010 - Karabach, pierwszy mecz przegrany.
|
Cóż, bo chyba już jakiś czas temu "narodziła nam się nowa świecka tradycja".. : ))) I nie ma mocnych, żeby zamienić ją na nową tradycję sukcesu.